Moda plażowa w codziennym wydaniu.

Czy da się to pogodzić?

Tegoroczne lato będzie inne. Ograniczenia w podróżowaniu, obawy o bezpieczeństwo, wreszcie kwestie finansowe – to wszystko sprawia, że wiele osób spędzi urlop w mieście. Czy to oznacza, że musimy zrezygnować ze swobodnej, wakacyjnej garderoby? Wręcz przeciwnie!

Zwiewne, lekkie materiały, komfortowe fasony, energetyzujące kolory i wyraziste wzory – wakacyjną modę kochamy przede wszystkim za swobodę, jaką nam daje. Na urlopie naszym głównym celem jest odpoczynek, co przejawia się także w strojach, które wybieramy. – Luźne tuniki i sukienki, niekrępujące ruchów koszulki o pudełkowym kroju, powiewające na wietrze narzutki i chusty, wreszcie wygodne kombinezony oraz szorty – to klasyka wakacyjnej mody, którą spotykamy zarówno nad Bałtykiem, jak i na egzotycznych, odległych plażach – zauważa stylistka marki KiK.

Plażowo – (nie) tylko na plażę

Z „plażową” modą oswoiliśmy się na tyle, że nikogo nie dziwi widok słomkowego kapelusza czy klapek w środku miasta. Przeciwnie – najmodniejsze w tym sezonie akcesoria, zwłaszcza torebki, nie tyle inspirują się, co wyglądają jak wprost przeniesione z deptaka w nadmorskim kurorcie. Słomkowy kosz pomieści wszystkie potrzebne drobiazgi, ale też butelkę wody, chustę, która w razie potrzeby może służyć jako koc na chwilę relaksu na parkowym trawniku, a nawet szybkie zakupy. – Do bardzo modnych plecionych torebek doskonale pasują, równie mocno wpisujące się w aktualne trendy, apaszki i materiałowe opaski, które zawiązujemy luźno na głowie oraz duże okulary przeciwsłoneczne. Po kilku sezonach absolutnej dominacji japonek, do łask wróciły też klapki w najróżniejszych fasonach i wzorach – od tych na grubej korkowej podeszwie, do delikatnych biżuteryjnych cudeniek na niewielkim obcasie czy słupku, które z powodzeniem można nosić właściwie wszędzie – uzupełnia ekspertka związana z marką KiK.

Wybieraj stosownie do okazji…

Na pewno znajdą się ci, którzy będą się zastanawiać, czy jednak wakacyjne ubrania nie są zbyt swobodne na co dzień – np. kiedy chcemy wybrać się gdzieś z przyjaciółmi, na zakupy albo do pracy? – Wszystko zależy oczywiście od okazji i miejsca, w które się wybieramy. Biuro, w którym obowiązuje formalny dress code czy elegancka restauracja to faktycznie nie są miejsca na klapki i półprzejrzystą tunikę. Ale shopping z przyjaciółką w centrum handlowym, spacer z bliskimi czy swobodna randka, a nierzadko nawet praca dają całkiem szerokie pole do popisu w kwestii wykorzystania letniej garderoby. Nie chodzi przy tym oczywiście o to, by ubierać się dokładnie tak, jak na plażę, tylko by stworzyć z pomocą letnich ubrań ciekawe, ale nie odkrywające tak ciała zestawy – tłumaczy stylistka.

… i stwarzaj okazje!

Na to oczywiście też możemy sobie pozwolić, tyle że w nieformalnych sytuacjach. O ich stworzenie możemy zadbać zresztą same. Plaża party w ogrodzie lub na działce, wypad nad jezioro, piknik nad lokalną rzeką – nie trzeba wcale wyjeżdżać, by poczuć się jak na wakacjach. Wystarczy wolny weekend, a nawet popołudnie, by również w mieście mieć okazję do wskoczenia w kostium kąpielowy.

Triki i porady

Jak wykorzystać plażową modę do miejskich aktywności? Poniżej kilka bardzo prostych patentów, które sprawdzą się w wielu sytuacjach i, co równie ważne, są łaskawe dla każdego typu sylwetki.

1. Luźna koszula z lekkiego materiału (cienkiej bawełny, lnu, wiskozy), której poły zawiązujemy w pasie, świetnie podkreśli talię i zakryje nagie ramiona czy duży dekolt mocno wyciętej plażowej sukienki. W pracy guziki mogą być zapięte, na randce nic nie stoi na przeszkodzie by je rozpiąć. Będzie też świetnie pasować do długich spódnic albo szerokich materiałowych spodni.

2. Bermudy i szorty (najmodniejsza i zarazem najbardziej stosowna poza plażą długość to ta przed kolano lub do połowy łydki) modnie jest zestawiać z bardziej elegancką bluzką z krótkim rękawem lub bez, np. z połyskliwego materiału, ze zdobieniami czy ciekawym dekoltem. Z klapkami na niewielkim obcasie lub słupku i niewielką torebką na ramię lub do ręki będziemy się prezentować niezwykle szykownie, a przy tym będzie nam naprawdę komfortowo.

3. A co z kwintesencją plażowej mody, czyli półprzejrzystymi, wzorzystymi tunikami, które są nie tylko szalenie wygodne, ale wybaczają wiele mankamentów sylwetki i nadają jej lekkości – czy są skazane na pozostanie w szafie tego lata? – Mój „miejski” patent na nie jest bardzo prosty. Wystarczy włożyć pod spód najprostszą przylegającą do ciała bawełnianą sukienkę bez rękawów – taką z „górą” przypominającą tank top. Może być biała, bo znakomicie „podbija” kolory na barwnych tunikach, ale świetnie sprawdzą się też takie, które np. są w odcieniu jednego z odcieni pojawiającego się na tunice. Ewentualnie możemy wypróbować też wersję beżową lub różową – w kolorze ciała. Do tego wystarczy luźno zapięty lub przewiązany w talii pasek i możemy śmiało ruszać w takiej stylizacji nawet do pracy! – podpowiada stylistka związana z marką KiK.

Sposobów na modowe lato w mieście jest wiele – na dobry początek wystarczy tylko przejrzeć letnią garderobę i zastanowić się, jak możemy przenieść wakacyjne stylizacje na miejski grunt. Pamiętając o kilku wspomnianych wskazówkach stwierdzimy, że to prostsze niż się początkowo wydawało!

KiK Textil Sp. z o.o.